Jak mówił tak zrobił. Poszedł rano do lasu i odżył. Wziął aparat i wybiegł w ośmiostopniowy mróz, ale co to dla niego. W styczniu prawie rok temu stał jak głupek pół nocy przy -18 licząc, że pojawi się zorza polarna. Pamiętam że się pojawiła.
Delikatna subtelna fioletowa łuna i mały filar. Niby nic a i tak cieszyłem się, jak glupi.
Wyszedłem koło 8, przeszedłem kilkaset metrów nad dom aż dotarłem do pobliskiego lasu, gdzie trochę czasu spędziłem na robieniu zdjęć aparatem. Pokażę je niedługo, teraz te z telefonu.




Po powrocie śniadanie, kawa i chwila krzątania bez celu po domu. Później kościół i wyjazd do rodzinki. Miło spędziliśmy czas, ale wróciliśmy dość wcześnie, bo około 20. Jakoś zmęczeni jesteśmy tymi świętami. Nie wiem w sumie dlaczego. Zleciały szybko, bez większych wydarzeń i raczej spokojnie. Czas powoli wracać do normalności i odpocząć od jedzenia trochę.

This post has been shared on Reddit by @inmyframe through the HivePosh initiative.
Congratulations @locky772! You have completed the following achievement on the Hive blockchain And have been rewarded with New badge(s)
Your next target is to reach 3750 upvotes.
You can view your badges on your board and compare yourself to others in the Ranking
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word
STOP