Dość produktywmy dzień mimo jedynie czterech i pół godziny czasu spędzonego w domu przed pracą. Nie zmienia to jednak faktu, że skrajnie nienawidzę niedzieli w pracy. Tyle dobrze, że luźna dniówka i więcej szukałem jakiejkolwiek roboty niż faktycznie coś robiłem. Maszyna stała, ale poszedłem na prośbę lidera sprawdzić czy wszystko tam ok i nie do końca było. Zgłosiłem sprawę i razem z utrzymaniem ruchu ogarnęliśmy temat, żeby wszystko było cacy na nocną zmiane.
Przed pracą coś pogrzebałem w zdjęciach i wybrałem kilka do przerobienia na czarno-białe do posta na @inmyframe. Ogarnąłem trochę piętro z żoną, zrobiliśmy jakieś posiłki na nadchodzący tydzień, po czym ona poszła do kościoła, a ja zostałem w domu. Nie żebym do kościoła nie chodził, ale msza kończy się za późno, żeby o bezpiecznej porze wyjechać w czterdziestopięcio kilometrową drogę do pracy. I w sumie dobrze, bo jakiś muł drogowy się ledwo kulał starym fiatem przez 10 km przede mną a wyprzedzić nie było możliwości. Ruch jakby dzisiaj była niedziela handlowa ;) a później facet na skuterze jechał całe 30 na godzinę, a między nim, a mną tir z transportem drewna. To jest Ci mało?
Dotoczyłem się jakoś i nawet zdarzyłem szybką kawę strzelić przed startem pracy. Co prawda konieczne dolać trochę zimnej wody, żeby szybciej weszła, ale wolę taką kawę niż w ogóle.
Plan na to jak będzie wyglądała moja dalsza egzestencja po powrocie z pracy jest następujący:
- zjeść coś
- posiedzieć chwilę z żoną
- utulić ją do snu
- otworzyć pierwszego browara
- uruchomić Red Dead Redemption na tablecie (w pracy nawiązała się rozmowa na przerwie o grach. Kumpel jest miłośnikiem tej gry i zachęcił mnie żeby spróbować. Z rozmowy wynikło też że gra jest dostępna w ramach subskrypcji Netflixa na urządzenia mobilne całkiem za darmo, więc dlaczego nie spróbować?)
- zagrać w tę grę
- otworzyć drugiego browara
- grać dalej
- w zależności od kondycji kontynuować granie i otwieranie browarów, lub utulić samego siebie do snu
Przed pracą przetestowałem jeszcze potencjał moich podłogowych Tonsili korzystając z wolnego domu. Dobrze grają, ale konieczna jest wymiana zawieszenia w trzech z czterech glosnikach niskotonowych. Zabieram się za to od roku. Kiedyś to ogarnę. Znalazłem przy okazji kilka konkretnych house’owych kawałków. W następnym poście się podzielę.
Zdjęcie na okładkę ze zbiorów, nic nowego dzisiaj nie zrobiłem.

This post has been shared on Reddit by @bilginsemra through the HivePosh initiative.
Congratulations @locky772! You have completed the following achievement on the Hive blockchain And have been rewarded with New badge(s)
Your next target is to reach 100 comments.
You can view your badges on your board and compare yourself to others in the Ranking
If you no longer want to receive notifications, reply to this comment with the word
STOP"To jest Ci mało?" - zapachniało mi tu panem WG - IYKWIM ;)
To było u nas na zmianie w robocie długo popularne. Zwłaszcza jak się dużo działo, to wszędzie było ten tekst słychać.