You are viewing a single comment's thread from:

RE: Dziennik #330/2025 - brak słów

in #polishlast month

Moja mama by się chyba zlała ze śmiechu, gdyby żyła (jako młodzik byłem mega antyklerykalny, bo mnie baby zmuszały do kościoła), ale prawdą jest to, że w każdym człowieku coś nam się nie spodoba. Prędzej czy później, ale zawsze. Każdy musi to na swój sposób przełamać i pogodzić się z częścią straty siebie na rzecz zwiążku. Ale nie narzekam, to najlepsze 5 lat mojego życia.

To świetnie, że zaliczyłaś taki dobry początek! :)