Tak, ja już po prostu nie daję rady i bardzo staram się biec, bo mam dla kogo, ale jest to tak cholernie trudne, że mam ochotę się poddać.
You are viewing a single comment's thread from:
Tak, ja już po prostu nie daję rady i bardzo staram się biec, bo mam dla kogo, ale jest to tak cholernie trudne, że mam ochotę się poddać.
Kryzysy mijają... są w cholerę trudne, ale nie trwają wiecznie... Zadbaj w tym czasie o siebie, nie wymagaj za dużo od siebie... popłacz jak trzeba... wietrz głowę i zajmij ją czymś... jak masz z kim, to przegadaj to... Nie wiem co Ci posłuży...